Polub nas
Do góry

Jak czytać jedną książkę tygodniowo? Poradnik

Może brzmi ciężko, ale prawdziwym sekretem trzeba się dzielić.

Słyszeliście kiedyś o ludziach, którzy mają na swoim koncie ponad 100 książkowych tytułów rocznie? Nie jest to wcale takie trudne i każdy jest w stanie pochwalić się takim wynikiem. W tym wpisie odpowiemy na jedno ważne pytanie – „jak tego  dokonać?”

Prawdopodobnie (jak większości) z nas, podświadomie boli Cię coraz mniejsza liczba książek po jaką sięgasz każdego roku. Tajemnica tkwi w tym, aby przestać myśleć o czytaniu jak o czymś ciężkim i niewykonalnym. Jeśli w Twojej głowie zapisany jest obraz, że do przeczytania książki potrzebne jest kilkanaście wolnych godzin, wygodny fotel i lampka czerwonego wina to prawdopodobnie nigdy nie przeczytasz książki w wygodnym fotelu przy lampce czerwonego wina.

Sięganie po książkowe tytuły musi stać się częścią Twojego codziennego życia, a nie być traktowane jak luksus. Nie jest to wcale takie trudne! Jak ze wszystkim, potrzeba trochę dyscypliny i kilku sprytnych sztuczek, które zaraz poznacie.

Zamiast czytać przed snem, czytaj przed pracą/szkołą

Większość ludzi po książki sięga przed snem. Jeśli jesteś w tej grupie to prawdopodobnie nigdy nie udało ci się przebrnąć przez więcej niż 20 stron bez uczucia zmęczenia. Zamiast tego, polecamy czytać przy śniadaniu. Nawet jeśli nie wstajesz bardzo wcześnie to zamiast przeglądać kolejne zdjęcia na Instagramie sięgnij po książkę i przeczytaj choćby jeden rozdział. (Uwierz nam, przez noc i tak nie wydarzyło się w aplikacji zbyt wiele.) Grzej kawę i delektuj się lekturą.

Wykorzystaj czas w komunikacji miejskiej

Jeśli do pracy podróżujesz metrem, tramwajem lub autobusem, zamiast słuchać podcastów czy przeglądać tablice na Facebooku… sięgnijcie po książkę. Półgodzinna podróż każdego dnia, może zamienić się w co najmniej trzy godziny w tygodniu – niektórym wystarczy, aby skończyć książkę.

Czytaj na telefonie

Zanim zaczniesz tradycyjną śpiewkę o tym „jak to bardzo lubisz zaciągać się wonią świeżego papieru,” pozwól nam przekonać Was do Kindle’a lub telefonu: książkę będziecie mieli zawsze przy sobie i co ważniejsze na czytanie możecie wykorzystać każdą wolną minutę czy to w kolejce po kawę czy na przystanku. Strona do strony…

Jeśli książka jest do bani, nie musisz jej kończyć

Nie musicie poświęcać się opornym tytułom. Prawda jest taka, że prawdopodobnie sprawi to, że znienawidzicie czytanie na zawsze. Jasne, nie wykluczone, że wydanie 60 pln na książkę zobowiązuje, ale pomyśl o tym w ten sposób: jeśli ma oznaczać to kolejne godziny bólu, aż do skończenia książki to warto przeznaczyć ten czas na inne przyjemności. I rzecz jasna, zawsze zostaje…

Biblioteka!

Ta niesamowita instytucja kieruje się jedną prostą zasadą: wszystko jest darmowe. Nie dość, że nie musisz wydawać na książkę pieniędzy, które normalnie przeznaczyłbyś ba wieczorne wyjście to dodatkową motywacją jest czas, bo pamiętajcie, że książka musi wrócić na swoją półkę.

Czytajcie więcej niż jeden tytuł w tym samym czasie

Najlepiej jest czytać kilka różnych książek w tym samym czasie, a jeszcze lepiej gdyby każdy tytuł reprezentował inny gatunek literacki. W ten sposób zawsze będziecie mogli dopasować książkę do swojego samopoczucia: bo komu chciałoby się czytać historię nieszczęśliwej miłości zaraz po rozstaniu? Zawsze miejcie przy sobie coś ambitnego, a z drugiej strony coś przy czym będziecie mogli się zrelaksować i po prostu odpocząć.

Czytaj podczas przerw na reklamy

Masz w domu telewizor? Idealna okazja na dołożenie kilku stron do licznika przeczytanych książek. Na reklamach wyłącz głos w telewizorze i daj się porwać dobrej powieści: wyobraź sobie ile więcej książek byłoby przeczytanych gdybyś robił/a to od zawsze…

Dokumentuj swoje postępy

Porada dla nieco bardziej zawziętych. Spisywanie tytułów przeczytanych książek zapewni Ci poczucie spełnienia i sukcesu. Możesz używać do tego specjalnych aplikacji jak choćby GoodReads, ale szczerze mówiąc wystarczy zwykły notatnik w telefonie.

Więcej w dziale felietony