Polub nas
Do góry

David Lynch przechodzi na emeryturę. Nie nakręci już więcej żadnego filmu

Faktem jest, że dzielą nas dni od premiery nowego Twin Peaks, ale reżyser takich dzieł jak m.in. Blue Velvet czy Mullholand Drive zapowiedział właśnie odejście od filmowego świata.

David Lynch to bez dwóch zdań jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców filmowego świata, ale nie stworzy już więcej żadnego dzieła

Reżyser takich surrealistycznych klasyków jak m.in. „Eraserhead,” „Blue Velvet” czy „Mullholland Drive” już za kilka dni powróci na srebrny ekran w bardzoooo…. długo wyczekiwanej kontynuacji kultowego serialu Twin Peaks. Jednak 71-letni David Lynch, powiedział w wywiadzie z Sydney Morning Herald zdradził, że sposób w jaki zmienia się branża filmowa coraz mniej mu odpowiada.

„Zmieniło się bardzo wiele,” mówi David Lynch. „Sporo filmów nie radzi sobie dobrze w wynikach sprzedaży, mimo, że są naprawdę świetnymi produkcjami, a te tytuły, które podbijają zestawienia box office nie są rzeczami, które chciałbym tworzyć.”

Zapytany o to czy zaprezentowany w 2006 roku film pt. „Inland Empire” był jego ostatnim, odpowiedział stanowczo: „Tak, nie planuje już więcej brać się za pełnometrażowy projekt.”

david lynch

Niebanalna wizja, receptą na sukces w Hollywood

David Lynch swoje miejsce w filmowym świecie zaczął zdobywać po premierze chorobliwego, eksperymentalnego, a zarazem zjawiskowego dramatu „Eraserhead” z 1977 roki. Produkcja opowiadająca historię odosobnionego mężczyzny, który w apartamencie rodem z horroru musi zajmować się zdeformowanym dzieckiem, bardzo szybko zyskała miano kultowej.

Stanely Kubrick powiedział kiedyś, że jest to jego ulubiony film.

Jakimś cudem, Lynch rozpoczął karierę, która skutecznie balansowała na granicy sztuki przez wielkie S i mainstreamu w najlepszym wydaniu. Następnym projektem był „The Elephant Man,” który otrzymał osiem nominacji do Oscara i otworzył Lynchowi wszystkie możliwe drzwi w filmowej branży.

 

Czytaj też: Powrót Twin Peaks – sprawdź gdzie oglądać

Jego kariera to nie tylko wielkie sukcesy, ale również (w zdecydowanej jednak mniejszości), porażki, mimo to w większości swoich projektów obnażał nie wygodną prawdę o amerykańskiej kulturze, obalał największe życiowe prawdy i zmienił sposób w jaki widzowie podchodzili do kinowych produkcji.

Mimo, że David Lynch zapowiedział filmową emeryturę, to z całą pewnością nie prędko skończy ze sztuką. Wielki powrót serialu Twin Peaks już 21. maja. Lynch jest również spełnionym malarzem i muzykiem. Fani Davida Lyncha zobaczą zapewne jeszcze nie jeden jego projekt.

Jednak wszystko wskazuje na to, że mieliśmy ogromne szczęście żyć w czasach, kiedy to stworzył swój ostatni filmowy projekt więc jeśli jeszcze go nie widzieliście… czas nadrobić zaległości.

źródło: www.craveonline.com

Więcej w dziale News