Polub nas
Do góry

Emma Watson wyjaśnia dlaczego nie wystąpiła w „La La Land”

„Było to dla mnie niewykonalne”.

Mimo, że większość z nas oglądając film patrzy na finalny produkt wielu lat pracy, to okazuje się, że pierwsze plany twórców różnią się od efektu końcowego

Scenariusze pojawiają się w setkach wersji, w filmie pojawiają się nowe postacie, obsada zmienia się jak w kalejdoskopie, a w wersji kinowej brakuje całej masy wyciętych w fazie produkcji scen. Zdarza się również, że aktorzy i aktorki, którzy zostali zaproszeni do filmu jako pierwsi stają przed największym problemem Hollywood jakim jest aktorski grafik.

 

Gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy o musicalu Damiena Chazelle’a, „La La Land” pojawiły się plotki, że w główne rolę wcielą się Miles Teller u którego boku miała zatańczyć Emma Watson. Jak doskonale wiecie, skończyło się to inaczej i laury zebrali Emma Stone Ryan Gossling. Watson wyjaśniła, że powód dla którego odrzuciła rolę był bardzo prosty: aktorka nie miała wystarczającej ilości wolnego czasu, aby móc zaangażować się w projekt.

Czytaj też: Nowy zwiastun filmu „Piękna i Bestia”

„To frustrujące, kiedy fani znają już nazwiska aktorów filmu, który istnieje tylko w głowie reżysera… budowana jest atmosfera oczekiwania, a tak naprawdę nic nie jest jeszcze ustalone,” powiedziała. Kiedy informacja o udziale Watson w musicalu pojawiła się po raz pierwszy, aktorka miała już podpisany kontrakt na najnowszą produkcję Disney’a, „Piękna i Bestia”.

 

„Ten film to ogromna ilość poświęceń,” dodała. „Wiedziałam, że czekają mnie treningi jazdy konnej, tańca i trzy miesiące lekcji wokalnych. Od początku byłam przygotowana na masę pracy i mimo, że bardzo chciałam wziąć udział w „La La Land” to byłoby to po prostu niewykonalne.”

Kiedy musical miał swoją światową premierę, Chazelle zdradził kulisy dobierania obsady w wywiadzie z magazynem Uproxx: „Podczas sześciu lat pracy nad filmem, miałem kilka wizji jeśli chodzi o aktorów i nie zaprzeczam, że Emma Watson i Miles Teller pojawili się w mojej głowie bardzo wcześnie. Jednak nic z tego nie wyszło – był to jednak ten etap kiedy nie widziałem nawet czy będą pieniądze na film, więc moim zdaniem nie ma o czym mówić.”

Sprawdź: musicale powrócą do Hollywood

Nie oznacza to jednak, że po wielkim sukcesie Emma Watson czuje, że straciła „szansę,” aktorka cieszy się, że musical znów zawładną Hollywood. „Uwielbiam takie filmy i widać, że ludzie kochają produkcje z tańcem, muzyką i śpiewem w tle. Osobiście uważam, że „La La Land” był przepiękną produkcją.

Premiera „Pięknej i Bestii” już w piątek 17. marca.

Więcej w dziale News