Polub nas
Do góry

Obszerny wywiad z Florence Welch: zapowiedź nowej płyty

Florence and the Machine powrócą z nowym wydawnictwem.

Florence Welch w opublikowanym dziś na łamach The Telegraph wywiadzie, mówi o następcy krążka „How Big, How Blue, How Beautiful” z 2015 roku 

Artystka, która w Polsce może pochwalić się jednym z najprężniej działających fanklubów na świecie, ma na swoim koncie trzy wydawnictwa: „Lungs” (2009), „Ceremonials” (2011) oraz wspomniany już wcześniej HBHBHB z którym pojawiła się na ubiegłorocznym festiwalu Open’er w Gdyni.

„Kiedy jestem na scenie ogarnia mnie jakaś tajemnicza siła,” mówi Welch w opublikowanym kilka godzin temu wywiadzie. „Kiedy śpiewam czuje się naprawdę wolna. Kocham otaczający mnie świat, ale w tym samym czasie trochę się go boje: w prawdziwym życiu muszę tłumić moje emocje, a scena jest miejscem, gdzie śmiało mogę wykrzyczeć je całemu światu.”

 

Czytaj też: Z wizytą w domu Florence Welch

Obok krótkiej historii rodziny i opowieści o relacji z rodzicami (Florence nie często widuje ojca), Welch opowiedziała również o procesie twórczym: „Zdarza się, że piosenka zwyczajnie pojawia się w mojej głowie – zupełnie tak jakby ktoś zesłał mi ją z nieba. Z drugiej jednak strony inspiracją może być wszystko; sen, wiadomość od znajomego czy wspomnienie… Na co dzień zbyt dużo czasu poświęcam na myślenie i dokładną analizę każdej sytuacji w życiu, często jestem tym bardzo zmęczona. Pisząc piosenki staram się tego nie robić.”

„Po pierwszym sukcesie, myślałam, że do pisania piosenek niezbędny jest alkohol.”

Po związku z Jamesem Nesbittem, który zakończył się w 2014 roku, Welch napisała swój trzeci album w ogromnych emocjach i przy wsparciu przyjaciół: „Płakałam w studio nagraniowym. Potrzebowałam wtedy bardzo wiele wsparcia.” Alkohol porzuciła podczas dwuletniej trasy koncertowej.

„Na nowo odkryłam swoją anatomię. Lubię jeździć do studia na rowerze, wracam do domu i sama sobie gotuje i dużo czytam,” mówi. „Nie wiem czy kiedykolwiek mojemu życiu towarzyszyła większa ilość kreatywnej energii niż dziś.”

Pojawia się również wzmianka o nowym albumie.

Od czasu trasy minął rok, który przeznacza nad pracą nad nową płytą. Mimo, że w samym wywiadzie powiedziała, że nie chce zdradzać szczegółów to dowiedzieliśmy się, że odkryje on „czarną dziurę” w którą wpadła artystka.

florence welch

„Muzyka zawsze przynosi mi radość, nawet jeśli opowiada o czymś smutnym lub bolesnym. Jestem w trakcie prac nad czwartym krążkiem i sama nie mogę w to uwierzyć. Wydaje się jakby marzenia z dzieciństwa nie miały prawa się ziścić. Jednak moje się spełniły.”

Czekacie na nowy album?

źródło: http://www.telegraph.co.uk

Więcej w dziale muzyka