Polub nas
Do góry

Relacja z pokazu: La Mania – MINDBLOW SS17 #adultsonly

Elegancka kobieta przeistoczyła się w seksowną i nie zawsze grzeczną…

2010 rok. To właśnie wtedy założona zostaje La Mania.

Świat mody po raz pierwszy słyszy też i o Joannie Przetakiewicz, która zakłada luksusową markę hołdująca prostocie, elegancji, klasyce, proporcji i perfekcyjnej jakości. I kto by pomyślał, że w nieco ponad 6 lat uda jej się osiągnąć tak wielki sukces? Zwiastowało to z pewnością „błogosławieństwo” Karla Lagerfelda – mianowanego ojca chrzestnego marki. O La Manii robi się głośno po prezentacji na London Fashion Week. Ubrania polskiej marki nosi Nicole Scherzinger, Ellie Goulding, Karolina Kurkova i Księżna Beatrycze. We współpracy z marką Inglot powstaje linia kosmetyków do makijażu.

To wszystko i jeszcze więcej w 6 lat? Jak to możliwe?

Z zainteresowaniem od lat śledzę poczynania La Manii. Jako jedna z niewielu współczesnych polskich marek zdołała osiągnąć międzynarodowy sukces.

W kobiecie siła?

Przekonujemy się o tym podczas pokazu najnowszej kolekcji marki.

Przyznam szczerze, że samo zaproszenie na pokaz było dla mnie zaskoczeniem. Wściekło czerwona papeteria, aż krzyczała do mnie nową nazwą kolekcji –  MINDBLOW. Tak, był to prawdziwy „mindblow”. La Mania od zawsze kojarząca się z prostotą, kolorystyczną oszczędnością i klasyczną elegancją tym razem informuje mnie, że na pokaz kolekcji proszeni są tylko dorośli. Nie owijajmy w bawełnę.

Widać, że nowa kolekcja ma ociekać seksem.

Na myśl przychodzą odważne koronki, kabaretki, lateks, czerwień trzymanej przeze mnie koperty i mega seksapil. Czyżby moje przypuszczenia potwierdziły się wraz z prezentacją kolekcji?

la-mania-mind-blow

Czerń, biel i czerwień –  chyba to właśnie kolory najmocniej zapamiętam z tego wieczoru. Wybieg zrobił na mnie ogromne wrażenie – czarne i białe pasy zbiegające się po środku z czerwonym dywanem. Początkowo skojarzenia pobiegły w stronę Alicji w Kranie Czarów… ale czy aż tak bardzo się pomyliłam? Przecież w końcu znalazłam tę Alicję. Tylko dorosłą. W zaczarowanym świecie zmysłowości.

la-mania-mind-blowBohaterką kolekcji Mindblow jest pewna siebie kobieta, która uwielbia swój seksapil. Świadoma jest swoich atutów, świadoma jest tego że uwodzi. Nie boi się odważnych kolorów, chętnie eksponuje swoje ciało. Jest zjawiskowa. Niesie ze sobą tajemnicę i pociąga za sobą tłumy. Uwielbia błyszczeć, chce być w centrum uwagi – tym się żywi. Wie, że wodzą za nią wzrokiem. Wie, że powoduje prawdziwy zawrót głowy.

Uwielbiam wierność tradycji i umiejętność przełamywania jej nagłymi tendencjami, czy spontanicznie zaczerpniętymi inspiracjami. W nowej kolekcji marki nie zobaczyliśmy klasycznych sukienek i kombinezonów. Zobaczyliśmy zupełnie nowo obrany kierunek. Zobaczyliśmy tę seksowną i niegrzeczną wersję La Manii.

Przed samym pokazem zaprezentowany został krótki film w reżyserii Xaviera Żuławskiego z Mają Sablewską w roli głównej. Krótki, ale przepełniony magnetyzmem, zmysłowością i erotyzmem.

Na wybiegu natomiast masa niespodzianek. Moje uwagę przykuły detale. Chokery i podwiązki z napisem mindblow, ręcznie przyszywane do tkanin elementy biżuteryjne, seksowne drapowania i lejące się wdzięcznie tkaniny. Pojawił się klasyczny czarny kożuch i zupełnie nietuzinkowy czerwony płaszcz, jak z lateksu.

Znalazły się i elementy charakterystyczne dla marki – peleryny, harmonijne falbany i asymetryczne kroje eksponujące nogi. Odkryte ramiona wciąż królują w czołówce trendów La Manii. Moim zdecydowanym faworytem są welurowe sukienki, spodnie i kombinezony z błyszczącymi aplikacjami. Znając też zamiłowanie marki do perfekcyjnej jakości bez wątpienia skusiłabym się na klasyczne wełniane swetry. Są też oczywiście cekiny, jest złoto i srebro. Podoba mi się wprowadzenie wygodnych basiców (bluzy z napisem „Mindblow”) oraz odświeżenie trendu czarno-białych, podłużnych pasów, które jakiś czas temu miały swój moment, a przeminęły bez większego echa. Jeśli chodzi o obuwie to wybór nie mógł paść na buty inne niż te, w których zakochało się tysiące kobiet na świecie – seksowne kozaki o nietypowej lakierowanej teksturze, sexy!

Umiejętność żonglowania początkowo obraną filozofią marki z innowacyjnymi i na pierwszy rzut oka nie do końca spójnymi ze stylem La Manii pomysłami to niełatwe zadanie.

Zobaczcie całą galerię z pokazu.

Poprzedni1 z 35Kolejny

La Mania - Mind Blow

Więcej w dziale moda